Mój kuchenny parapet zdobił Bazyl. "Marketowa" roślina sterana swoim żywotem w małej, ciasnej doniczce. Postanowiłam mu ulżyć i go przesadzić zgodnie z zaleceniami jakiegoś programu telewizyjnego dzieląc go przy okazji na dwa nowe Bazyle.
Kupiłam doniczki (plastikowe po 20 groszy sztuka), najmniejszy worek ziemi (5l- 2,4 PLN) i wyniosłam się na łąkę żeby nie "zaziemić" mieszkania.
Niestety roślinka, która trzymała się dobrze przez dość długi czas użytkowania zaczęła podupadać i przesadzenie było dla niej jedynym ratunkiem. Póki co nie jest lepiej, ale te zielone stwory podobno muszą sobie odchorować po zmianie doniczek.
Zachęcona pozostałą ziemią, i kilkoma wolnymi doniczkami postanowiłam powiększyć moją kolekcję ziół doniczkowych. W ogrodniczym koło szkoły kupiłam nasionka oregano i pietruszki. Wysiałam pierwszego września, pietruszka powinna wykiełkować (czy jak to się nazywa) w ciągu około 2-3 tygodni. Oregano chyba wcześniej, ale problem polega na tym, ze pomyliły mi się doniczki. I teraz nie wiem, czy podlewam pietruszkę czy oregano. Może nie byłoby kłopotu, gdyby nie to, ze jedno mam podlewać umiarkowanie, a drugie obficie. I takie moje szczęście.
Zobaczymy co z tego wyrośnie:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz