poniedziałek, 20 czerwca 2011
sobota, 18 czerwca 2011
Bransoletki
To moje dzieła wykonane w tym tygodniu. Niestety nie umiem jeszcze sama zakładać zapięć, ale w sklepie Koralianki zrobili mi to za opłatą znośną dla mojego portfela.
W poniedziałek zostaną sprezentowane koleżankom, nie mogę się doczekać!
Jak Wam się podobają?:)
Jak Wam się podobają?:)
Kartka urodzinowa
W poniedziałek idę na imprezę z okazji osiemnastek 4 koleżanek z czasów gimnazjum. Najwyższy czas zabrać się za robienie kartek z życzeniami!
Potrzebujemy sztywne kolorowe kartki. U mnie pomarańczowa jako baza, kawałek fioletowego kartonu do wycięcia cyfr i ozdobnej falistej tektury. Do tego kolorowa kartka, na której napiszemy życzenia i wkleimy gotowy karnet. Potrzebujemy też kopertę. Najbardziej elegancko wyglądają koperty z zamknięciem w kształcie trójkąta, kolor koperty wedle uznania:)
Potrzebujemy linijkę,nożyczki, dodatkowo pomocna będzie obcinarka do papieru, ale można ją zastąpić nożyczkami, przydadzą się dodatkowo małe nożyczki, takie jak do paznokci, bo łatwiej będzie wycinać nimi drobne elementy. Używam kleju magicznego, bo nadaje się zarówno do papieru, tkanin, plastikowych elementów itd. Jego dodatkową zaletą jest to, ze po wyschnięciu staje się przeźroczysty. Podlepki - użyje je dopiero do wklejenia napisanych życzeń. Dzięki temu papier nie będzie miał charakterystycznych zmarszczeń od kleju, w zupełności wystarczą nam dwie, po pół w każdym rogu.
Potrzebuję dodatkowo kilka koralików (moje pochodzą z zepsutej bransoletki z czasów podstawówki), kawałek rafii na kokardkę, farby i pędzelek (najcieńszy jaki miałam to taki o grubości 2). Dodatki do kartki utrzymane są w tonacji fioletowej, nie miałam fioletowej farby, dlatego użyłam czerwonej białej i niebieskiej (podziękowania dla pani z podstawówki która uczyła nas mieszać kolory).
Moja koperta ma wymiary o kilka milimetrów większe niż 16x11 cm. Dlatego wycięłam o kilka milimetrów mniejszą niż te wymiary. Prostokąt ok. 16x22 składamy na pół. Potem z kremowej kartki wycinamy wkładkę ok 14x9 tak, żeby po wklejeniu została pomarańczowa ramka dookoła.
Na wkładce wypisujemy lub drukujemy życzenia i podlepkami wklejamy do środka karnetu.
Z tektury falistej i fioletowego kartonu wycinamy kwadrat 5x5.
Na fioletowym kartonie rysujemy "18", a dokładniej jego odbicie lustrzane. Aby to sobie ułatwić, możemy "przebijającym" pisakiem na zwykłym kawałku białej kartki narysować "18" i odwrócić ją na drugą stronę, a dopiero wtedy przerysować na fioletowy karton.
Małymi nożyczkami wycinamy cyfry i z "tylniej" strony smarujemy je brzegiem. kontury powinny być dość szerokie, klejem smarujemy tylko na środku, dzięki temu klej nie wycieknie na wierz kartki.
Osiemnastkę przyklejamy do tektury falistej, lekko przyciskamy przez ok. 10 sekund.
Kwadrat z cyframi od tyłu smarujemy klejem.
Przyklejamy do pomarańczowej kartki i przytrzymujemy przez chwilę.
W prawym górnym rogu szkicujemy motyla.
Jak mówiłam użyłam trzech kolorów farb, wymieszałam je tworząc różne odcienie fiole
tu i wypełniłam szkic, uważając na to żeby nie było widać konturu.
Farbę można rozcieńczyć wodą, ale nie może być za rzadka, bo wtedy nie zakryje ołówka, a papier się pomarszczy.
Koraliki smarujemy w środku sporą ilością kleju.
Przykładamy do kartki, lekko przyciskamy, tak żeby klej nie wyciekł spod koralików. Pozostawiamy na ok 2 minuty, aż klej wyschnie.
Z rafii wiążemy kokardkę.
Z mniej wystającej strony smarujemy klejem, przykładamy do kartki. Na kartce delikatnie kładziemy kokardkę, na niej kawałek kartki i przyciskamy książkami. Pomiędzy kartką a książką układamy papier żeby kartka przez przypadek nie uległa zabrudzeniu. Zostawiamy przynajmniej 5 minut, do wyschnięcia kleju.
Wklejamy wkładkę z życzeniami używając podlepek i karnet wklejamy do koperty:)
Potrzebujemy sztywne kolorowe kartki. U mnie pomarańczowa jako baza, kawałek fioletowego kartonu do wycięcia cyfr i ozdobnej falistej tektury. Do tego kolorowa kartka, na której napiszemy życzenia i wkleimy gotowy karnet. Potrzebujemy też kopertę. Najbardziej elegancko wyglądają koperty z zamknięciem w kształcie trójkąta, kolor koperty wedle uznania:)
Potrzebujemy linijkę,nożyczki, dodatkowo pomocna będzie obcinarka do papieru, ale można ją zastąpić nożyczkami, przydadzą się dodatkowo małe nożyczki, takie jak do paznokci, bo łatwiej będzie wycinać nimi drobne elementy. Używam kleju magicznego, bo nadaje się zarówno do papieru, tkanin, plastikowych elementów itd. Jego dodatkową zaletą jest to, ze po wyschnięciu staje się przeźroczysty. Podlepki - użyje je dopiero do wklejenia napisanych życzeń. Dzięki temu papier nie będzie miał charakterystycznych zmarszczeń od kleju, w zupełności wystarczą nam dwie, po pół w każdym rogu.
Potrzebuję dodatkowo kilka koralików (moje pochodzą z zepsutej bransoletki z czasów podstawówki), kawałek rafii na kokardkę, farby i pędzelek (najcieńszy jaki miałam to taki o grubości 2). Dodatki do kartki utrzymane są w tonacji fioletowej, nie miałam fioletowej farby, dlatego użyłam czerwonej białej i niebieskiej (podziękowania dla pani z podstawówki która uczyła nas mieszać kolory).
Moja koperta ma wymiary o kilka milimetrów większe niż 16x11 cm. Dlatego wycięłam o kilka milimetrów mniejszą niż te wymiary. Prostokąt ok. 16x22 składamy na pół. Potem z kremowej kartki wycinamy wkładkę ok 14x9 tak, żeby po wklejeniu została pomarańczowa ramka dookoła.
Na wkładce wypisujemy lub drukujemy życzenia i podlepkami wklejamy do środka karnetu.
Z tektury falistej i fioletowego kartonu wycinamy kwadrat 5x5.
Na fioletowym kartonie rysujemy "18", a dokładniej jego odbicie lustrzane. Aby to sobie ułatwić, możemy "przebijającym" pisakiem na zwykłym kawałku białej kartki narysować "18" i odwrócić ją na drugą stronę, a dopiero wtedy przerysować na fioletowy karton.
Małymi nożyczkami wycinamy cyfry i z "tylniej" strony smarujemy je brzegiem. kontury powinny być dość szerokie, klejem smarujemy tylko na środku, dzięki temu klej nie wycieknie na wierz kartki.
Osiemnastkę przyklejamy do tektury falistej, lekko przyciskamy przez ok. 10 sekund.
Kwadrat z cyframi od tyłu smarujemy klejem.
Przyklejamy do pomarańczowej kartki i przytrzymujemy przez chwilę.
W prawym górnym rogu szkicujemy motyla.
Jak mówiłam użyłam trzech kolorów farb, wymieszałam je tworząc różne odcienie fiole
tu i wypełniłam szkic, uważając na to żeby nie było widać konturu.
Farbę można rozcieńczyć wodą, ale nie może być za rzadka, bo wtedy nie zakryje ołówka, a papier się pomarszczy.
Koraliki smarujemy w środku sporą ilością kleju.
Przykładamy do kartki, lekko przyciskamy, tak żeby klej nie wyciekł spod koralików. Pozostawiamy na ok 2 minuty, aż klej wyschnie.
Z rafii wiążemy kokardkę.
Z mniej wystającej strony smarujemy klejem, przykładamy do kartki. Na kartce delikatnie kładziemy kokardkę, na niej kawałek kartki i przyciskamy książkami. Pomiędzy kartką a książką układamy papier żeby kartka przez przypadek nie uległa zabrudzeniu. Zostawiamy przynajmniej 5 minut, do wyschnięcia kleju.
Wklejamy wkładkę z życzeniami używając podlepek i karnet wklejamy do koperty:)
środa, 15 czerwca 2011
Dziś przedstawię Wam mój prosty sposób na zrobienie bransoletki.
Potrzebowałam 10 koralików i 60 cm sznurka.
Zawsze lepiej jest kupić kilka na zapas, i np. metr sznurka niż rozczarować się, że sznurek koralików nie będzie się zapinał bo jest za krótki. W tej bransoletce im grubszy sznurek tym więcej go potrzeba. Ilość koralików musicie dostosować do przegubu nadgarstka. Mojej młodszej siostrze potrzeba 10 koralików ale już moja mama powinna ich mieć 12-13. Im mniejsze koraliki, tym więcej ich potrzeba, ja użyłam takich o mniej więcej centymetrowej średnicy.
Użyłam koralików drewnianych z dość dużą dziurką, dlatego sznurek musiał być gruby. Przy cieńszym supełki nie zatrzymywałby koralików.
Najpierw robimy supełek w odległości około 10 cm od końca sznurka. Można zostawić więcej, wtedy łatwiej będzie wiązać gotową bransoletkę. Ja pracowałam na 2 metrowym sznurku i na końcu resztę sznurka odcięłam. Jeśli nie umiemy oszacować ile sznurka potrzebujemy dokładnie to jest to dobre rozwiązanie. Zapewnia swoisty komfort pracy.
Potem nawlekamy koralik...
... i zaraz za nim, w jak najmniejszej odległości robimy kolejny supełek. Odległość między supełkami możemy wybrać dowolnie, ale trudno będzie nam utrzymać równą odległości, jeśli między supełkami a koralikami zostawimy przestrzeń.
Potem nawlekamy kolejne koraliki, jak wcześniej robiąc pomiędzy nimi węzełki.
Gdy przymierzymy bransoletkę do ręki, długość części sznurka na której znajdują się koraliki powinna być węższa niż obwód nadgarstka, inaczej bransoletka po zawiązaniu będzie za luźna.
I tyle, wystarczy zawiązać:)
Potrzebowałam 10 koralików i 60 cm sznurka.
Zawsze lepiej jest kupić kilka na zapas, i np. metr sznurka niż rozczarować się, że sznurek koralików nie będzie się zapinał bo jest za krótki. W tej bransoletce im grubszy sznurek tym więcej go potrzeba. Ilość koralików musicie dostosować do przegubu nadgarstka. Mojej młodszej siostrze potrzeba 10 koralików ale już moja mama powinna ich mieć 12-13. Im mniejsze koraliki, tym więcej ich potrzeba, ja użyłam takich o mniej więcej centymetrowej średnicy.
Użyłam koralików drewnianych z dość dużą dziurką, dlatego sznurek musiał być gruby. Przy cieńszym supełki nie zatrzymywałby koralików.
Najpierw robimy supełek w odległości około 10 cm od końca sznurka. Można zostawić więcej, wtedy łatwiej będzie wiązać gotową bransoletkę. Ja pracowałam na 2 metrowym sznurku i na końcu resztę sznurka odcięłam. Jeśli nie umiemy oszacować ile sznurka potrzebujemy dokładnie to jest to dobre rozwiązanie. Zapewnia swoisty komfort pracy.
Potem nawlekamy koralik...
... i zaraz za nim, w jak najmniejszej odległości robimy kolejny supełek. Odległość między supełkami możemy wybrać dowolnie, ale trudno będzie nam utrzymać równą odległości, jeśli między supełkami a koralikami zostawimy przestrzeń.
Potem nawlekamy kolejne koraliki, jak wcześniej robiąc pomiędzy nimi węzełki.
Gdy przymierzymy bransoletkę do ręki, długość części sznurka na której znajdują się koraliki powinna być węższa niż obwód nadgarstka, inaczej bransoletka po zawiązaniu będzie za luźna.
I tyle, wystarczy zawiązać:)
Odwiedziłam dzisiaj Koralinki, mały przytulny sklep w Poznaniu z półfabrykantami do biżuterii. Sklep prowadzą dwie młode i bardzo miłe kobiety. Nie mam dużej wprawy w robieniu biżuterii a w tym sklepie panie bardzo chętnie służą mi pomocą i radą.
Kupiłam 8 metrów sznurka i koraliki na bransoletki.
Chyba ponad godzinę spędziłam dobierając odpowiednie kolory!
Byłam też w Empiku, ale tam niestety nie znalazłam nic co by pasowało mi do mojej koncepcji. No i niestety ceny w Empiku są dość wygórowane, zwłaszcza na moją licealną kieszeń.
Kupiłam 8 metrów sznurka i koraliki na bransoletki.
Chyba ponad godzinę spędziłam dobierając odpowiednie kolory!
Byłam też w Empiku, ale tam niestety nie znalazłam nic co by pasowało mi do mojej koncepcji. No i niestety ceny w Empiku są dość wygórowane, zwłaszcza na moją licealną kieszeń.
Subskrybuj:
Posty (Atom)